Contact Us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right. 

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

BIO

Po raz pierwszy świadomie poczułam, że jest coś więcej do odkrycia w wieku 18 lat. Przygotowywałam się do koncertu w domu mojej nauczycielki od fortepianu kiedy w ręce wpadła mi książka Paula Bruntona „Ścieżkami Jogów”.

W środku umieszczone było zdjęcie Ramany Maharishiego. Gdy je ujrzałam, łzy spłynęły po mojej twarzy, nie mogłam oderwać wzroku od fotografii, rozpłakałam się. Zamiast przygotowywać się do koncertu cały dzień spędziłam z książką pod fortepianem. 
To było pierwsze przypomnienie, bez zrozumienia, co się dzieje.

Minęło kilka lat. Kolejny znaczący moment przyszedł w związku z chorobą, oraz mierzeniem się strachem przed śmiercią. Unieruchomienie w łóżku na kilka miesięcy zmusiło mnie by dzień po dniu, obserwować ciało i umysł. Zrozumiałam, że śmierć jest naturalnym, nieuchronnym ruchem wszechświata. Zobaczyłam szerszą perspektywę, w której mieszczą się wszystkie myśli i doświadczenia, dla której śmierć ciała nie jest niczym strasznym.

Z tego miejsca szereg wydarzeń poprowadził mnie prosto do Indii. Trafiłam do ashramu Ramany Maharishiego w Tiruvannamalai . Tam po raz pierwszy zetknęłam się z satsangami. 
Najbardziej znaczącym było spotkanie z Shiva Shakti, hinduską kobietą. Piętnastominutowe widzenie z nią wprowadziło mnie w samadhi sprawiło, że umysł zatrzymał się. W takim stanie pozostałam przez kolejnych kilka tygodni pomimo choroby i pobytu w szpitalu. 

Rok później podczas satsangu z Sri Moojim w Krakowie  zobaczyłam, że ‚ja’ nie istnieje poza myślą. Z pozoru błahe zdarzenie, jednak przewróciło ‚moje’ życie i doświadczenie do góry nogami. Świat zewnętrzny, czas, całkowicie zatrzymały się pomimo nieustannie zmieniających się okoliczności zewnętrznych. Życie zaczęło przypominać spontaniczną egzystencję, bez autora, bez wysiłku, oraz bez głównego bohatera. Przez wiele miesięcy nie potrafiłam odnaleźć słów by opisać to, co się wydarzyło.

Kolejne lata spędziłam na satsangach, podróżując od jednego nauczyciela do drugiego, czasem będąc tłumaczem, innym razem organizując spotkania w swoim domu.

W obecności Sri Moojiego rozpadły się wszystkie iluzje. Całkowicie zaufałam jego słowom i w świat jaki znałam wcześniej przestałam wierzyć. Na zawsze pozostanie moim ukochanym Nauczycielem i Mistrzem wypełniając moje serce wdzięcznością poza słowami.

Prowadzę zwyczajne życie. Jestem matką dwójki dzieci, pracuję, uczę jogi, muzykuję. Nie mam do przekazania żadnej wiedzy, nie jestem guru, przewodnikiem ani ‚świętą’. 
Dzielę się z osobami, które pragnął spojrzeć do wewnątrz, oraz gotowe są zadać sobie pytanie Kim jestem?  Ponieważ rozwikłanie tego zagadnienia...rozwiązuje wszystkie inne.