Contact Us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right. 

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

Blog

WEJŚĆ DO OGNIA CIERPIENIA

Patrycja Pruchnik

fot. Justyna

Być może właśnie teraz czujesz się kompletnie wykończony, zmęczony i wyczerpany. Wydaje ci się, że twoja wytrzymałość na ból i cierpienie sięga kresu i myślisz, że więcej już nie dasz rady. Umysł będzie próbował sugerować ci, że przecież to wszystko jest fikcją, że powinieneś wznieść się ponad i nie przywiązywać wagi do tych odczuć. Oczywiście, jest też taka droga, ale ja dzisiaj proponuję ci inną. 
Pobądź z tym bólem, z tym smutkiem, z tą bezradnością, z tym brakiem sił. Pozwól sobie na to. Nasz stwórca nigdy, ale to przenigdy nie powiedział nam, abyśmy nie mieli prawa do odczuwania tego, co jest, abyśmy przykrywali nasz ból, abyśmy chowali się i uciekali od niego. Więc pozwól sobie na tę prawdę, pozwól nawet sobie rozpaść się. 
 Piękno może przejawiać się na różne sposoby. Może być tak, że wznosisz się ponad umysł, ponad wszystkie jego projekcje i wtedy przychodzi spokój i ulga. Można jednak spróbować zupełnie inaczej. Nie uciekać, lecz wejść do ognia żywiołu, wejść wprost do ognia cierpienia, do ognia tego odczucia, do jego głębi i pozwolić mu być takim, jakim jest. Być może wtedy okaże się, że pod tą warstwą bólu, smutku i cierpienia odnajdziesz ukojenie. Tak więc, nie walcz z cierpieniem, lecz wejdź w nie. 
W sumie, i tak nie możesz nie być z tym co jest. Więc zamiast się na to wkurzać i stawiać temu opór, czymkolwiek to jest, odpocznij DO tego, odpręż się DO tego. Można odprężyć się DO złości, można się odprężyć DO smutku, można się odprężyć DO napięcia. Przestań też odgrywać rolę przed sobą samym, czy też przed wyimaginowanym światem zewnętrznym i udawać, że nic się nie dzieje, że wszystko jest ok, że wszystko jest w porządku. 
Coś w tobie jest cały czas w stanie walki. To „coś” nawet satsangu używa, jako narzędzia walki. Porzuć ten wysiłek, porzuć tę walkę, porzuć próbę zmieniania tego, co jest. Przeżyj to maksymalnie, jak tylko możesz. To jest kolejny krok do przodu, choć wewnętrznie możesz odnosić wrażenie, że się cofasz. Tak jednak nie jest. Nie cofasz się, ale idziesz w odpowiednim kierunku. To jest prawdziwe nieuciekanie.

~ Nitya ~ Targoszów, wrzesień 2016