Contact Us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right. 

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

Blog

AYAHUASCA A OŚWIECENIE

Patrycja Pruchnik

Pytanie: Jaką rolę w oświeceniu może mieć ayahuasca?

Nitya: Wszystko nas może obudzić do tego, kim jesteśmy. Ayahuasca też. Jeżeli jesteśmy dojrzali, w obliczu wizji, które przynosi ayahuasca zrozumiemy, że nie jesteśmy tym, na co patrzymy i będziemy potrafili rozpoznać, że musimy być pierwsi, aby ta wizja się wydarzyła. Ale kiedy nie będziemy wystarczająco dojrzali, to możemy uwierzyć w te wizje. Możemy uznać, że są rzeczywistością, że są prawdą. Tymczasem, cokolwiek doświadczymy, będzie to zawsze prawda skończona, bo my musimy być wcześniej, żeby widzieć powstawanie tej wizji, prowadzenie jej i nawet jej zakończenie.

To jest właśnie niebezpieczeństwo różnych dróg rozwojowych, które nas prowadzą do rozszerzania świadomości. Możemy bowiem pomylić coś, co jest chwilowe z sednem. Różne rośliny, a także inne praktyki mogą mieć w sobie niesamowitą moc. Ta niesamowitość dzieje się na naszych oczach i wydaje się nam czymś zupełnie fascynującym. Tak może być także w przypadku ayahuasci. Pod jej wpływem możemy widzieć niesamowicie układające się doświadczenia, możemy widzieć, że organizm się leczy, że tzw. dusza się leczy i możemy dochodzić do jakiś ważnych realizacji. Mogą się nam wydarzyć najbardziej niesamowite doświadczenia i ogromne transformacje.
Natomiast, istotne pozostaje tylko jedno pytanie: Komu się to dzieje? Komu się przydarza ta wizja. Komu? Kim ja jestem? Kiedy zrozumiem to KOMU, nie potrzebuję już niczego.

Nawet najbardziej cudowne stany kończą się. Tak dzieje się z każdym doświadczeniem, także z tym, jakie przynosi ayahuasca. Kiedy dotrzesz do tego, komu się to wydarza, to zrozumiesz, że nie chodzi o przedłużenie żadnego stanu, i że nie musisz cały czas czuć się spokojna, czy też mieć poczucie jedności z wszechświatem. Jeśli tego nie uznasz, będziesz chodziła co miesiąc na ceremonie, albo będziesz szukała stanu cudowności, jedności i spokoju w najróżniejszych medytacjach, w najróżniejszych praktykach, i to cudowne doświadczenie, jakiego doznałaś pod wpływem ayahuasci, może stać się twoim przekleństwem na całe życie. Nic dla ciebie nie będzie się równać z tym stanem i nie będziesz potrafiła wytrzymać ze zwyczajnością.

Do tego, aby zrozumieć kim jesteśmy, nic nam nie jest potrzebne. Żadne specjalne warunki. Co więcej. Nie musimy mieć żadnego wielkiego doświadczenia. Możemy sobie opaść po prostu, jak listek z drzewa jesienią. Bez fajerwerków, a jednocześnie z ogromnym poczuciem spokoju.

~ Nitya ~ Szczecin, 21-04-2017